Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!» Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: «Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana. TAJEMNICE BOLESNE I – Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu
"Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: TO CZYŃCIE NA MOJĄ PAMIĄTKĘ!»Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: «Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana".(Łk 22, 19-20)Tymi słowami Jezus ustanowił
W sposób szczególny jednak winno towarzyszyć szafarzowi Eucharystii. To on, dzięki władzy udzielonej mu w sakramencie Święceń, dokonuje przeistoczenia. To on wypowiada zmocą Chrystusowe słowa zWieczernika: « To jest Ciało moje, które za was będzie wydane… To jest Krew moja, która za was będzie wylana…
Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: «To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!» Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: «Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana. dalej. mapa. Stajecie w bramie św.
„To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!” (Łk 22,19). Potem wziął kielich z winem i powiedział: „Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana” (Łk 22,20). Kochane dzieci, to były ważne słowa. Jezus podczas tej uczty sprawował pierwszy raz Mszę Świętą.
Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie, połamał go i podał mówiąc: „To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę!” Bardzo znaczący jest fakt, że podczas Ostatniej Wieczerzy Chrystus łamał chleb, który stał się Jego ciałem. Po geście łamania rozpoznali Go uczniowie w Emaus
Jak wyobrazić sobie uczucia Maryi, która słyszała z ust Piotra, Jana, Jakuba i innych Apostołów słowa z Ostatniej Wieczerzy: « To jest Ciało moje, które za was będzie wydane » (Łk 22, 19)?
To czyńcie na moją pamiątkę Jezus w Łukasza 22:19 wypowiedział słowa, które zachęcają nas do godnego odchodzenia ostatniej wieczerzy, jaką spożył przed śmiercią z apostołami. “Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: “To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę“. (BT-2 v.1.4) “ W wielu
Tymczasem sam Mesjasz nigdy nie nazwał siebie Bogiem, dodatkowo ani Mateusz ani Jan nie pisali o potrzebie celebrowania jakiś rytuałów mających na celu wystawić Mesjasza jako pośmiewisko. Główny problem jest taki iż wielu wielu iż w pewien magiczny sposób chleb i wino zostało przemienione w rzeczywiste ciało Boga dodatkowo w Trójcy.
To jest bowiem Ciało moje, które za was będzie wydane. Ukazuje ludowi konsekrowaną hostię, składa ją na patenie i przyklęka. Następnie mówi: Podobnie po wieczerzy bierze kielich, unosi go nieco nad ołtarzem i mówi: wziął ten przesławny kielich * w swoje święte i czcigodne ręce, *
anW3MK. Autor: Piotr Andryszczak Świadkowie Jehowy uczą, iż nie należy dosłownie rozumieć słów Chrystusa "To jest moje Ciało" oraz "To jest moja Krew", lecz należy je rozumieć symbolicznie. W tej publikacji czytamy: Towarzystwo Strażnica wydało swój własny przekład Biblii, tutaj zwany: Mt 26, 26 Mt 26, 26-28 Porównajmy: Aby rozstrzygnąć tę kwestię musimy zajrzeć do tekstu greckiego Nowego Testamentu wydanie interlinearne: Mt 26, 26-28 W tekście greckim widzimy słowo estin, które jest tłumaczone dosłownie na "jest". Potwierdza to przekład wydany przez Świadków Jehowy: Mt 26, 26-28 Jak to się dzieje, że greckie słowo: estin w lewej szpalcie w "Najlepszym dostępnym przekładzie międzywierszowym Nowego Testamentu" przetłumaczono na angielski: "is" (jest), a już w prawej szpalcie (tzw. Przekład Nowego Świata) na: "means" (oznacza)? Dlaczego tak uczyniono? Czyżby prawa szpalta to "myśli" Towarzystwa Strażnica? na temat cytowanego już "Międzywierszowego Przekładu Królestwa": Świadkowie Jehowy nie wierzą w realną obecność Jezusa w Eucharystii pod postaciami chleba i wina. Dlatego też mają taki, a nie inny przekład wersetu Mt 26, 26-28. Podobną koncepcję wyznawał były ksiądz katolicki Johannes Greber, który porzucił kapłaństwo i oddał się praktykom spirytystycznym. Świadkowie Jehowy powoływali się przez pewien czas na przekład Nowego Testamentu Grebera. W jaki więc sposób oddał spirytysta Greber Mt 26, 26-28? Zobaczmy: Mt 26, 26-28: Porównajmy dwa przekłady. Spirytystyczny Grebera i przekład Świadków Jehowy: Choć Greber używa w swoim przekładzie słowo symbol, to widać, że poszedł na już na całość. Świadkowie Jehowy mają słowo means (oznacza). Jednak w swoich komentarzach używają właśnie tego słowa: Zobaczmy też 1 Kor 11, 24: Czy Pan Jezus też tak myślał jak dzisiaj Świadkowie Jehowy? A może należy to rozumieć dosłownie tak, jak rzeczywiście Jezus powiedział podczas Ostatniej Wieczerzy, iż to jest Jego Ciało? Przyjrzyjmy się tym słowom: J 6,51 Słowa, które wypowiadał Pan Jezus: "Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało" ( Żydzi rozumieli dosłownie. Chrystus mówi o czasie przyszłym: "Ja dam" i jak wiemy, dopiero w czasie Ostatniej Wieczerzy dał nam "Pokarm" (zob. J 6,27) mówiąc: "bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje". Na około rok przed ustanowieniem Eucharystii, Żydzi pytają: J 6,52 Jak czytamy dalej, Chrystus nie odpowiada: "jak", lecz mówi: J 6, 53-59 Ciało i krew oznaczają w jęz. biblijnym całego człowieka (np. Ga 1,16 "nie radząc się ciała i krwi", tzn. ludzi; por. Ef 6,12; Mt 16,17). Toteż Ciało i Krew Chrystusa, to rzeczywiście Ciało (pod postaciami chleba i wina), "które za was będzie wydane" 1 Kor 11,24. Chrystus mówi: "kto Mnie spożywa" (J 6,57). Tu już nie pada słowo "jest" czy jak chcą Świadkowie Jehowy "oznacza", lecz Chrystus bezpośrednio mówi o swym Ciele pod postacią jeszcze raz ważne słowa: J 6,58 J 6, 51 Świadkowie Jehowy widocznie nie wierzą Panu Jezusowi, więc idą jeszcze dalej. Otóż wkładają w Jego wypowiedź słowo "oznacza", którego nie wypowiedział, choć w tekście greckim nie występuje tam słówko estin ("jest"): Łk 22, 20 Zobaczmy, jak to przetłumaczyła Biblia Tysiąclecia: Łk 22, 19-20 Porównajmy: Łk 22, 20 W tekście greckim brak słówka estin. Potwierdza to również "Przekład Międzywierszowy Królestwa": Łk 22, 20 Prawa szpalta to już tłumaczenie oddające myśli Towarzystwa Strażnica, które są zgodne z głoszoną nauką?
"Następnie wziął chleb, odmówiwszy dziękczynienie połamał go i podał mówiąc: To jest Ciało moje, które za was będzie wydane: to czyńcie na moją pamiątkę! Tak samo i kielich po wieczerzy, mówiąc: Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej, która za was będzie wylana." (BT) Streszczenie komentarza: podczas Wieczerzy Pańskiej opisanej w Łk. 22:19,20 występują dwie pary symboli, które pokazują, w jaki sposób przyjmujemy Ciało i Krew Chrystusa, a tym samym w jaki sposób uczestniczymy w Nowym Przymierzu. Pierwsza para to chleb i ciało - prawda i charakter. Przyjmując przełamany przaśny chleb, pokazujemy, że naszym doświadczeniem wiary jest uczenie się prawdy Słowa Bożego, która 'przełamuje' stary, grzeszny charakter. W drugiej parze wino symbolizuje doświadczenia, krew - życie. Doświadczeniem wierzących spożywających chleb nauki musi zatem także być odwaga jej stosowania w każdej próbie, również i takiej, która będzie wymagać ofiary krwi. Udział w symbolicznym chlebie i winie stanowi o naszym uczestnictwie w Nowym Przymierzu - nowej relacji z Bogiem zapewnionej ofiarą Jezusa Chrystusa. 'To jest moja krew' czy 'To Nowe Przymierze we krwi mojej' - co powiedział Jezus? Tematem, który warto rozpatrzyć jako pierwszy, omawiając Łk. 22:19-20, jest to, co właściwie zostało powiedziane podczas pamiątkowej wieczerzy. Znajdujemy bowiem w Biblii kilka relacji z tego wydarzenia i nie są one jednolite w swoim przekazie, przynajmniej w warstwie dosłownej. Co do znaczenia chleba panuje powszechna zgoda: "to jest Ciało moje". Natomiast jeśli chodzi o wino, Nowy Testament podaje dwa warianty. Jeden, o którym przeczytamy w Mt. 26:26-28 i Mk. 14:22-24, jest paralelą znaczenia chleba; "to jest moja Krew". Natomiast w Łk. 22:19-20, który szczególnie jest przedmiotem komentarza, Jezus mówi inaczej: "Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi mojej". Co więcej, apostoł Paweł podaje, że Jezus bezpośrednio zrelacjonował mu przebieg wieczerzy i tutaj także pada wersja znana z Łk. 22:19-20 - "Ten kielich to nowy testament w mojej krwi" (1 Kor. 11:25 UBG). Z uwagi na te słowa Pawła: "Ja bowiem otrzymałem od Pana to, co wam przekazałem" (1 Kor. 11:23 UBG), jestem skłonny przyjąć, że to właśnie powiedział Pan. Nie jest jednak problemem to, że różne teksty różnie podają ten fragment; przynajmniej nie jest problemem tak długo, jak długo uznajemy, że znaczenie tych słów - bez względu na wersję tekstu - jest jednolite. W dalszej części komentarza chciałbym wykazać, że ta myśl rzeczywiście jest spójna. Z pewnością natomiast wersja Łk. 22:19-20 oraz 1 Kor. 11:25 wyklucza interpretację dosłowną, o której naucza doktryna transsubstancjacji - jakoby chleb rzeczywiście przemieniał się w 'mistyczne' ciało Pana, a wino rzeczywiście stawało się jego krwią. O ile bowiem można w drodze wiary przyjąć, że jedna substancja przemienia się w drugą (np. wino w krew), o tyle przemiana wina w przymierze wykracza poza wszelkie znane kanony logiki. Przymierze nie jest bowiem substancją, tylko umową. Fizyczne spożywanie umowy oznacza zgodę na całkowity rozwód wiary z rozumem, co jednak nie może mieć miejsca, ponieważ ta sama wiara została nam przekazana ludzkim tekstem i językiem. Zasady interpretacji zatem obowiązują. Znaczenie ciała i chleba Co zatem oznacza nasze przyjmowanie chleba i wina - z przyczyn podanych powyżej nie oznacza przyjmowania ciała i krwi Pana w sensie substancjalnym. Spożywając emblematy, pokazujemy, że coś jednak przyjmujemy - coś, co staje się częścią nas samych, a co jednocześnie także było doświadczeniem ofiary Jezusa Chrystusa. Przede wszystkim, w obrazie Wieczerzy Pańskiej znajdujemy dwa zestawy symboli: ciało-chleb i krew-wino. Nie ulega bowiem wątpliwości, że tak jak nie spożywamy fizycznie ciała i krwi Jezusa, tak nie chodzi również po prostu o zapicie chleba winem po to tylko, aby zjeść kolejny posiłek. Każdy z tych czterech w sumie symboli ma wyraźnie oznaczone Biblijne znaczenie. Ponadto, w parach, w jakich zestawił je nasz Pan, te znaczenia wzajemnie się uzupełniają i wyraźnie wskazują konkretny sens naszego uczestnictwa w obchodzeniu antytypicznej Paschy. Pierwszą parą znaczeń, o których mówi Jezus Chrystus podczas wieczerzy, jest ciało-chleb. Chleb w Biblii symbolizuje dojrzałość zrozumienia prawdy (Mt. 4:4; Hbr. 5:14-17). Ciało ma podwójny sens, oznacza bowiem nie tylko ciało materialne, ale także charakter (zobacz wykład Duch, dusza i ciało w Biblii). Te znaczenia wyraźnie współgrają w nauczaniu Nowego Testamentu. Jezus proroczo oświadcza: "Ofiary ani daru nie chciałeś, ale przygotowałeś mi ciało" (Hbr. 10:5 UBG). Ziemskie ciało jest zatem narzędziem, które umożliwia Panu Jezusowi złożenie odpowiedniej ofiary polegającej na wykonaniu woli Bożej (Hbr. 10:7). Wolą Bożą natomiast w odniesieniu do Pana było, aby ten wydał świadectwo prawdzie (Jn. 18:37). W ten sposób jego ciało jest wydawane na ofiarę w ciągu całej 3,5-letniej służby, a nie jedynie na Kalwarii, choć tam jego ofiara osiągnęła punkt kulminacyjny. Przełamany chleb pokazuje zatem ciało Pana poświęcone w służbie prawdy. Z drugiej strony my dzisiaj ten chleb spożywamy, przyjmując jego świadectwo. Kiedy natomiast uczymy się coraz więcej o Ewangelii Chrystusa, przełamujemy symbolicznie własne ciała (tj. odrzucamy poprzedni charakter), aby wzorem Chrystusa być przaśnymi, tj. wolnymi od grzechu w duchu i w ciele - w całej naszej osobowości (Ef. 4:20-24; 1 Kor. 5:7,8; 2 Kor. 7:1). Znaczenie krwi i wina Chleb jest zatem symbolem prawdy i sposobu, w jaki prowadzi ona do reformy charakteru człowieka. W tym procesie ważne jednak jest nie tylko zrozumienie Słowa Bożego i kształtowanie całej osobowości na jego wzór, ale także utrzymanie się w tym stanie 'przaśności' w obliczu prób. Ten drugi element symbolizowany jest przez wino. Kielich jest w Biblii symbolem doświadczeń (Mt. 20:22, 26:39; Jn. 18:11). Krew reprezentuje życie (Rdz. 9:5,6). Ofiara krwi jest zatem ofiarą życia - najtrudniejszą próbą, jakiej może doświadczyć człowiek; pytaniem, czy zachowa wierność zasadom nawet gdyby miał za to zapłacić odejściem w wieczny niebyt. Adam nie zdał tego egzaminu: odkąd zobaczył Ewę z owocem, jedynym problemem, wokół którego koncentrowały się jego dalsze działania, był sposób ocalenia życia (zobacz artykuł pt. Grzech pierworodny). Jezus także został poddany analogicznej próbie: kiedy zawisł na drzewie, obserwatorzy jego agonii wołali "zejdź z krzyża", a on sam doświadczył opuszczenia przez Ojca w tym krytycznym momencie, nie znając przyczyny (Mt. 27:46, 41-44). To było doświadczenie, które mogło skłonić Pana do poszukiwania sposobu ratowania resztek doczesnego życia, skoro nie mógł być pewny życia przyszłego. Jednak Jezus nic takiego nie czyni, a na koniec poleca swego ducha Bogu, czym daje wyraz zupełnego zaufania do Ojca (Łk. 23:46). Apostoł Paweł mówi o Jezusie, że jest on naszą sprawedliwością (1 Kor. 1:30). To podwójne doświadczenie Pana związane z chlebem i winem pokazuje dwa aspekty sprawiedliwości, które są niezbędne z punktu widzenia Boga. Aspekt znajomości obrazowany w chlebie pokazuje niezbędność wiedzy, aby postępowanie człowieka można nazwać sprawiedliwym. Ostatecznie jednak niezbędne jest zaufanie do Boga - przekonanie, że to, co robię, jest właściwe i polecam się Bogu jako mojemu Najwyższemu Sędziemu. Ponieważ takie zaufanie może w ostateczności być sprawdzone także przez utratę życia, stosownym symbolem jest wino przypominające krew naszego Pana. Krew Nowego Przymierza O tej krwi Jezus mówi w Łk. 22:19-20, że jest krwią Nowego Przymierza. Przymierze Stare - Przymierze Zakonu - oparte było o prawo, o wiedzę. Mając tę wiedzę, Żyd miał zgodnie z nią postępować i w ten sposób mógł 'przedłużać' swoje dni w ziemi obiecanej (Pwt. 4:39,40). W Hbr. 7:19 Paweł pisze jednak, że Prawo "nie uczyniło niczego doskonałym" (UBG), a więc sama wiedza o przykazaniach nie mogła wystarczyć. Dlatego opisując Nowe Przymierze, Jeremiasz podkreśla nie tylko element wiedzy - "Włożę moje prawo w ich wnętrzu" - ale także wewnętrznej motywacji - "i wypiszę je na ich sercach" (Jer. 31:31-34 UBG). Tą wewnętrzną motywacją musi być zaufanie do Boga; zaufanie, które jest gotowe na ofiarę życia - ofiarę krwi. To zaufanie Bóg poczytał Abrahamowi 'ku usprawiedliwieniu', jako postawę serca niezbędną dla rzeczywistej reformy charakteru (Rzym. 4:1-8). Ponieważ zatem wiedza nie jest wystarczająca, aby stawić się przed Bogiem sprawiedliwym, nasz Pan przelewa krew Nowego Przymierza, pokazując niezbędność zaufania do Boga - zaufania gotowego na ofiarę życia. Jak wspomniałem na wstępie komentarza, przymierze nie jest czymś, co można substancjalnie przyjąć - wypić pod postacią wina. Przymierze jest umową, w ramach której Bóg coś oferuje, ale stawia także określone warunki. Przymierze Nowe jest umową, w ramach której możemy otrzymać życie wieczne. Ale są także i warunki, pokazane pod postacią chleba i wina. Jezus jednak szczególnie akcentuje krew jako warunek uczestnictwa w Nowym Przymierzu. Nie dlatego, że nie ma tutaj miejsca na chleb - na zrozumienie prawdy - ale dlatego, że żadne zrozumienie nie pomoże, jeśli nie będzie mu towarzyszyło zaufanie poparte posłuszeństwem. Dlatego dobre świadectwo otrzymał Abraham i inni wierni Starego Testamentu. Nie rozumieli wielu spraw, które przyszły dopiero z pojawieniem się Jezusa Chrystusa. Ale w ramach tego, co im pokazano, postępowali z pełną gotowością również ofiarowania swojego życia, dlatego "zyskali chlubne świadectwo dzięki wierze" (Hbr. 11:7-40 UBG). Świadectwo w pełni odpowiadające grzechowi Adama złożył nasz Pan, dlatego usprawiedliwienie przychodzi przez jego ofiarę krwi złożoną w prawdzie i zupełnym posłuszeństwie (Rzym. 5:18,19 UBG).
Jeśli nie wiesz dokąd iść O szukaniu własnej drogi z Maryją Czy Bóg oszalał z miłości? Rozważanie na czas Wielkiego Postu Medytacja o Moim Chlebie „W czasie Ostatniej Wieczerzy wziął chleb i odmówiwszy błogosławieństwo, połamał i dał uczniom mówiąc: to jest Ciało moje, które za was będzie wydane”. (Mt 26,26) Czuwanie przy Grobie Pańskim Czuwanie modlitewne na Wielką Sobotę Miserium o Cudownym Medaliku „Jest sobotni wieczór przed pierwszą niedzielą Adwentu. Kaplica wypełniona rozmodlonymi Siostrami. Wśród nich modli się też nowicjuszka s. Katarzyna…" Rozważanie modlitewne o św. Katarzynie Medytacja nad objawieniami z Rue du Bac Czuwanie ze św. Katarzyną Laboure "W roku, w którym Kościół zaprasza nas do spojrzenia na nowo na historię naszej wiary, gromadzimy się jako Kościół Pana. Pragniemy rozważać to, co Bóg uczynił dla nas i wraz z nami…" Kiedy mija dzień Rozważanie na koniec dnia JMV – nasz wkład w dzieło Nowej Ewangelizacji Wieczorne czuwanie maryjne Maryja schodzi na ziemię, aby chronić ludzi Adoracja maryjna z Janem Pawłem II i Objawieniami Dziś tej nocy bardziej wam potrzeba Adoracja Najśw. Sakramentu dla młodzieży Serce Pana Jezusa Adoracja Najświętszego Sakramentu
10 czerwca uroczystą procesją teoforyczną zakończyliśmy oktawę Bożego Ciała. Przez osiem dni oddawaliśmy cześć Jezusowi Chrystusowi w Najświętszym Sakramencie. Mszy Świętej sprawowanej na zakończenie oktawy Bożego Ciała przewodniczył ks. prał dr Jan Biedroń. Ksiądz Proboszcz również wygłosił do zebranych wiernych homilię, w której wskazał na realną i prawdziwą obecność Jezusa Chrystusa w ofierze Mszy Świętej. – Znów powracamy do tamtej chwili Wielkiego Czwartku, kiedy Jezus wziął w swoje ręce chleb i zamienił go na swoje Ciało, a z wina, które wypełniało kielich, uczynił swoją Krew. „To jest Ciało Moje, które za was będzie wydane”, „Ten kielich to Nowe Przymierze we Krwi Mojej, która za was będzie wylana” (Łk 22, 19–20). W Eucharystii Chrystus daje to samo Ciało, które wydał za nas na krzyżu, tę samą Krew, którą wylał „za wielu (…) na odpuszczenie grzechów” (Mt 26, 28) – wskazywał ks. prał. dr Jan Biedroń. Odnosząc się do kwestii związanych z codziennym życiem Ksiądz Proboszcz mówił o potrzebie pogłębionej refleksji nad pracą. – Wszyscy, którzy pracujemy, stajemy się współuczestnikami tego Bożego planu zadanego człowiekowi –czynienia sobie ziemi poddaną, współuczestniczenia w dziele przemieniania świata, przymnażania chleba – w różnych wymiarach naszych powołań i zadań. Tego chleba, który przemieniony staje się Jego Ciałem, pokarmem naszego uświęcenia i znakiem wieczności – z Nim, Królem Wieków. Człowiekowi jest potrzebna praca, w której się realizuje, duchowo i moralnie dojrzewa, która zapewnia mu środki do życia, staje się oparciem dla życia rodzinnego. Człowiekowi dzisiejszego czasu jest potrzebna refleksja nad pracą, jej etycznym wymiarem, moralną stroną. Dziękujemy Chryste za dobro pracy, radość pracy i plony pracy – mówił ks. prał. dr Jan Biedroń. Po Komunii Świętej Ksiądz Proboszcz poświęcił wianki z przygotowanych polnych kwiatów i ziół, które są symbolem ludzkiej pracy, a także darów od Boga, które służą ludziom i wszelkim stworzeniom na ziemi. Podobnie jak w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa po Mszy Świętej wyruszyliśmy do czterech ołtarzy przygotowanych przez: Rejon 1 i Wspólnotę Krwi Chrystusa, Rodzinę Adoracyjną i Różę Matki Bożej Nieustającej Pomocy, Neokatechumenat, Rejon 3 i Rejon 4. Tradycyjnie po zakończonej procesji wszystkie dzieci otrzymały indywidualne błogosławieństwo wraz z pamiątkowym obrazkiem oraz słodkim poczęstunkiem. Wszystkim Rodzicom serdecznie dziękujemy, za przekazywane dzieciom, poprzez udział w procesjach i sypanie kwiatów, świadectwo wiary w obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie.
to jest ciało moje które za was będzie wydane