Add oil. Allow a few minutes for the oil to work its way down into the pan. Check for leaks and then top up as needed. Once you are close on the dipstick start the motor. Allow it to idle while you check for leaks and then check the level again, adding oil as needed. Choose a file.
What is the drivetrain, Mercedes-Benz W124 Sedan 1988 300 D Turbo (147 Hp) Automatic? Rear wheel drive. Internal Combustion engine. The Internal combustion engine (ICE) drives the rear wheels of the vehicle. How long is this vehicle, 1988 Mercedes-Benz W124 Sedan? 4740 mm 186.61 in. How wide is the vehicle, 1988 Mercedes-Benz W124 Sedan? 1740
It gets better economy and it is safer than the w124. The w124 has softer thinner metal than the w123. IMHO, the w124 is ugly. '79 280CE with 226,000 miles. '76 240D 4 speed with 190,000. '85 300D Turbo with 266,000 miles. GONE but not forgotten. '76 300D with 195,300 miles. "83 300D with 174,000 miles.
Mercedes E (W124) 2.0 E-200 16V Year of construction1993 Classification codeC2Type of engineMultipoint Petrol Injection Engine code111940Engine capacity1,998 ccOdometer reading155,000 kmKilowatt100 kW. € 250,00 Margin.
Podsumowanie 723 raportów Filtruj. Zobacz rankingi spalania. pb. Silniki Benzynowe Mercedes W124 Sedan. Silnik. Średnie zużycie paliwa (l/100km) Koszt 100km. Liczba raportów. 2.0 105KM 77kW.
To purchase the reseal kit CLICK HERE: https://mercedessource.com/store/601-602-603-and-606-diesel-injection-pump-delivery-valve-seal-repair-kit-socket-inclu
The Mercedes Benz W124 Sedan 250 D weighs 1390 Kg / 3064 lbs. What is the top speed of a Mercedes Benz W124 Sedan 250 D? The Mercedes Benz W124 Sedan 250 D top speed is 175 Km/h / 109 mph. Is Mercedes Benz W124 Sedan 250 D All Wheel Drive (AWD)? No, the Mercedes Benz W124 Sedan 250 D is not All Wheel Drive (AWD). It's Rear Wheel Drive (RWD).
View details. 1989. £3,750. MERCEDES-BENZ W124 230CE 2 DOOR AUTO. 145000. N/A. RHD. Refcode: 368092. Obsidian Black with Cream leather interior, MoT March 2024, Black alloys with chrome outer rim, i
Jul 21, 2017 - Explore Stephen Gacheru's board "mercedes w124" on Pinterest. See more ideas about mercedes w124, mercedes, mercedes benz.
Mercedes-Benz 300D Turbo http://www.gieldaklasykow.pl/mercedes-300d-turbo-w124-1991-36900-pln-krakow/The Mercedes 300D Turbo W124 was, at the time of its int
YvPSd. Razem z odmianą kombi w 1985 roku równolegle wprowadzono automatycznie dołączany napęd na obie osie 4MATIC, dostępny dla wszystkich modeli 124 z jednostkami 6-cylindrowymi. / Mercedes To ostatni niezniszczalny mercedes - bardzo wolno traci na wartości, a ostatnio nawet zyskuje. Dziś obchodzi 30 urodziny. Używany model W124 jest obiektem westchnień kierowców poszukujących wygodnego i trwałego auta. Taksówkarze daliby się za niego pokroić. Oto jeden z najbardziej udanych samochodów niemieckiej marki - zaprojektowany tak, by mógł pokonać setki tysięcy kilometrów. Zobacz, który silnik jest nie do zajechania - benzynowy czy diesel? 1 Trzydzieści lat temu, pod koniec 1984 roku, we Frankfurcie Mercedes pokazał światu nowego sedna klasy wyższej średniej. Model oznaczony jako W124, w momencie debiutu był dostępny w siedmiu wersjach silnikowych: 200 D, 250 D, 300 D, 200, 230 E, 260 E oraz 300 E. Na rynku włoskim wprowadzono również odmianę 200 E. Mercedes 2 Przez lata model pozostawał wierny klasycznej nomenklaturze Mercedesa, z trzycyfrową liczbą informującą o pojemności jednostki napędowej i literą wskazującą na jej typ. W 1993 roku producent zmodyfikował jego nomenklaturę, wprowadzając oficjalną nazwę "klasa E". Jakim cudem po trzech dziesięcioleciach mercedes W124 nawet dziś uchodzi za symbol bezawaryjności i trwałości? Mercedes 3 Zawieszenie W124 korzystało z rozwiązań wprowadzonych w 1982 roku w mniejszej "190" (seria W201). Z przodu zastosowano kolumny resorujące oparte na wahaczach poprzecznych, a z tyłu konstrukcję wielowahaczową. Taka konstrukcja, utrzymana w odpowiedniej kondycji, nawet w zetknięciu z dziurawymi polskimi drogami sprawdza się znakomicie - jest trwała i zapewnia wygodę podróżowania. Kombi było seryjnie wyposażone w samopoziomowanie tylnego zawieszenia (Nivo), które w coupé i kabriolecie było opcją. Mercedes 4 Za styl W124 odpowiadali Joseph Gallitzendörfer i Peter Pfeiffer, nadzorowani przez ówczesnego szefa projektantów Mercedesa, Bruno Sacco. Wykonana z wysokowytrzymałej stali karoseria wyróżniała się wtedy nowymi, praktycznymi rozwiązaniami: krawędź tylnej klapy przebiegała niżej, co ułatwiało załadunek, a zaokrąglone krawędzie błotników przyczyniły się do obniżenia współczynnika oporu powietrza Cd. W chwili debiutu, zależnie od wersji, wynosił on 0,29 lub 0,30, co w tamtych czasach było wynikiem nieomal sensacyjnym. Późniejsze odmiany mogły pochwalić się Cd równym nawet 0,26. Warto wiedzieć, że wiele aut z początku produkcji z mniejszymi silnikami to typowe "golasy" z korbkami w drzwiach. System ABS w seryjnym wyposażeniu pojawił się w połowie 1988 r. Mercedes 5 W tamtych czasach kierowców w zachwyt wprawiała pojedyncza przednia wycieraczka, która swoim zasięgiem obejmowała 86 proc. powierzchni szyby - był to rekordowy wówczas obszar wśród aut seryjnych. Jej nietypowy, liniowo-obrotowy ruch sprawiał, że narożniki szyby były czyszczone równie skutecznie jak w przypadku wycieraczek tradycyjnych. Seryjne wyposażenie wszystkich wersji obejmowało też podgrzewane dysze spryskiwaczy. Mercedes 6 We wrześniu 1985 roku we Frankfurcie zadebiutowała wersja kombi, zaopatrzona w hydropneumatyczne tylne zawieszenie z systemem kontroli prześwitu. Mercedes 7 Na życzenie w bagażniku kombi instalowano lodówkę lub dodatkowe dwa siedzenia - pasażerowie (niskiego wzrostu) podróżowali tyłem do kierunku jazdy. Ławka był chowana w podłodze kufra. Mercedes 8 Rok 1987 i targi w Genewie to debiut odmiany coupé, która nie straciła nic z elegancji sedana, lecz za sprawą skróconego o 8,5 cm rozstawu osi miała zgrabniejsze proporcje. Mercedes 9 W 1989 roku podczas wrześniowego salonu we Frankfurcie, Mercedes zaprezentował zmodernizowany typoszereg 124. Wszystkie wersje otrzymały tzw. "szeroką listwę", wprowadzoną wcześniej w coupé. Mercedes / Daimler AG 10 Do oferty w 1989 roku dołączył wariant z wydłużonym o 80 cm rozstawem osi (do 360 cm) i trzema parami drzwi. Opracowano go we współpracy z firmą Binz, która odpowiadała zresztą za produkcję przedłużanej karoserii (5-metrowa limuzyna). Mercedes 11 Jedną z głównych atrakcji wystawy w Paryżu w roku 1990 był model 500 E - pierwszy Mercedes klasy wyższej średniej z silnikiem V8. 5-litrowa jednostka z czterema zaworami na cylinder, znana już z modelu 500 SL, osiągała moc 326 KM. Zasilana nią limuzyna rozpędzała się od 0 do 100 km/h w 5,9 s, a jej maksymalną prędkość ograniczono elektronicznie do 250 km/h. Samochód wyróżniała się dyskretnymi modyfikacjami, takimi jak poszerzone nadkola, lampy przeciwmgłowe zintegrowane z przednim zderzakiem oraz 8-otworowe obręcze o średnicy 16 cali. Względem innych wersji otrzymała też obniżone o 23 mm zawieszenie, z tyłu wyposażone w hydropneumatyczny układ kontroli prześwitu. Mercedes 12 We wrześniu 1991 roku, dokładnie po 20 latach przerwy, Mercedes znów zaoferował kabriolet klasy wyższej średniej - gamę wersji nadwoziowych serii 124 uzupełnił model 300 CE-24 Convertible. Aby zapewnić wzorową sztywność nadwozia, w porównaniu do wersji coupé inżynierowie ze Stuttgartu przeprojektowali łącznie około 1000 części. Mercedes 13 Brak ważącego 28 kg sztywnego dachu konstruktorzy Mercedesa musieli skompensować 130 dodatkowymi kilogramami stali. Specjalnie z myślą o kabriolecie opracowano też pałąk przeciwkapotażowy zamocowany za tylnymi fotelami - sterowany przyciskiem, mógł służyć jako zagłówki, a w razie ryzyka dachowania automatycznie wysuwał się w ciągu 0,3 s. Mercedes 14 Od 1989 roku 6-cylindrowe silniki rzędowe o pojemności 3 litrów w limuzynie, kombi i coupé (od 1991 roku także w kabriolecie) były zaopatrzone w czterozaworowe głowice. We wrześniu 1992 roku otrzymały je pozostałe jednostki benzynowe. W 1993 roku, po raz pierwszy w historii, technologię czterozaworową wprowadzono w 5- i 6-cylindrowych dieslach. Mercedes 15 Spośród czterocylindrowych jednostek benzynowych do wyboru jest motor i (8V) typoszeregu M102 z wtryskiem mechanicznym KE-Jetronic lub wprowadzone pod koniec 1992 r. silniki z z wtryskiem wielopunktowym - i (16V; typ M111). Tak starsze, jak i nowsze konstrukcje cieszą się dobrą opinią pod względem trwałości. Jednak ze względu na lepsze osiągi i niższe spalanie lepiej decydować się na silniki M111. Mercedes 16 Sześciocylindrowe silniki R6 godne uwagi to: i 12V (M103, KE-Jetronic) i nowsze z wtryskiem wielopunktowym i 24V (M104). Podobnie jak w przypadku jednostek czterocylindrowych najlepiej stosować zasadę im nowszy tym lepszy (wyższe osiągi, mniejsze spalanie benzyny). Mercedes 17 Odmiany V8 o oznaczeniu M119: i jego następca oraz to jednostki, które od początku sprzedaży miały 4 zawory na cylinder i wtrysk LH-Jetronic. Silniki mają opinię konstrukcji „nie do zajechania” - pod warunkiem prawidłowej eksploatacji i serwisu. W przypadku wersji pięciolitrowej tego auta np. nad budową i zestrojeniem układu jezdnego Mercedes pracował wspólnie z Porsche. Mercedes 18 W przypadku silników dieslowskich w autach produkowanych do 1993 roku najlepszym wyborem jest pięciocylindrowa jednostka 2,5 l w wersji D lub TD (kod silnika OM602). Pod względem dynamiki ceniony jest sześciocylindrowy turbodiesel R6 (OM603). Jednak osiągi są okupione spalaniem na poziomie 10 l/100 km. Co ważne w tym silniku - należy uważać na głowicę, która jest czulsza na skoki temperatury od wersji R4 i R5. Osobom poszukującym W124 „w dieslu” mechanicy polecają odmiany nowszych motorów KM (OM605) i KM (OM606) - są trwałe, dynamiczne oraz oszczędne. Specjaliści twierdzą, że w przypadku W124 z dieslem milion kilometrów na liczniku bez remontu to rzecz normalna, a 1,5 mln km to nie jest rekord. Mercedes 19 Wraz z kolejną modernizacją serii 124, w czerwcu 1993 roku, wprowadzono nowe nazewnictwo modelu. Pierwsza litera wskazywała na klasę pojazdu - "E", kolejne trzy cyfry - na pojemność silnika, a w przypadku wersji wysokoprężnych stosowano dodatkowo określenia "Diesel" lub "Turbodiesel" w miejsce wcześniejszego "D". Litera "E" w przypadku jednostek benzynowych z wtryskiem paliwa znikła całkowicie, w ofercie nie było już bowiem motorów z zasilaniem gaźnikowym. Zaprzestano również nazywania wersji nadwoziowych - różnice między nimi były oczywiste. Korozja? Mercedesy W124 rdzewieją - bardziej od spodu niż z zewnątrz - jednak znacznie mniej niż młodsze klasy E (W210). Mercedes 20 Przy okazji zmieniono nomenklaturę sportowych odmian spod znaku AMG - pojemność ich motorów sygnalizowała liczba dwucyfrowa. Najmocniejszą serię 124 z Affalterbach - E 60 AMG - napędzała 6-litrowa wersja silnika V8 M119 o mocy 381 KM przy 5600 obr./min. W ofercie były również wzmocnione warianty coupé i kabriolet - wprowadzone w 1993 roku modele E 36 AMG o mocy 272 KM pry 5750 obr./min, zaopatrzone w jednostkę M104 rozwierconą z 3,2 do 3,6 litra. Mercedes 21 Produkcję limuzyny typoszeregu W124 zakończono w sierpniu 1995 roku (pomijając wersje E 250 Diesel oraz E 220, budowane w systemie CKD za granicą jeszcze przez kilka miesięcy). Kombi wytwarzano do roku 1996, a kabriolet - do 1997. Mercedes 22 Łącznie, w ciągu 11 lat powstało 2 213 167 limuzyn, 340 503 kombi, 141 498 coupé, 33 952 kabriolety, 2342 wersji przedłużanych oraz 6398 podwozi specjalnych - w sumie 2 737 680 sztuk, o ponad 40 tys. więcej niż w wypadku poprzedniego typoszeregu 123. Dobrze zachowane egzemplarze serii 124 należą dziś do najpopularniejszych młodych klasyków Mercedesa - im lepiej utrzymany tym droższy. Mercedes 23 Wersje specjalne np. ambulanse, budowała firma Binz. Łącznie wyprodukowano 6426 zestawów do takich wersji. Mercedes Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL Kup licencję Zobacz więcej Przejdź do strony głównej
W 1991 roku Mercedes W124 z najsłabszym wysokoprężnym silnikiem – wersja 200D – kosztował 42 636 marek niemieckich i był najtańszą wersją limuzyny klasy średniej-wyższej z gwiazdą na masce. Za auto z 5-cylindrowym dieslem – 250D – trzeba było zapłacić o 4800 marek więcej. Droższy od małego diesla był też najsłabszy, 118-konny, 2-litrowy benzyniak – kosztował ponad 45 tys. marek. Niemniej nawet nasz 200D nie był wówczas samochodem dla biednych. Po pierwsze, była to luksusowa limuzyna. Po drugie, do bazowej ceny nabywcy zawsze coś dopłacili, bo choć poziom podstawowego wyposażenia poprawiał się z każdym rokiem produkcji, a od 1987 roku seryjnie montowano już nawet ABS, to jednak wersja bazowa była – nawet w 1991 roku, z którego pochodzi nasz model – jak na dzisiejsze standardy, biedna. Foto: Auto Świat Do 1993 roku W124 miał czarne listwy na zderzakach. Potem, w E-klasie, były już lakierowane. Dopłaty wymagała skrzynia z 5. biegiem, tylne zagłówki, obrotomierz. Elektrycznie sterowany szyberdach, który na początku lat 90. był traktowany jako odpowiednik klimatyzacji, to już wydatek ponad 2100 DM. 2-litrowy diesel rozwija moc 75 KM, co przekłada się na maksymalną prędkość 160 km/h. Auto przyspiesza do setki w 18,5 sekundy. Złośliwi twierdzą, że podczas nabierania prędkości kierowca Mercedesa 200D ma ochotę wysiąść i go popchnąć. Trzeba jednak być uczciwym i stwierdzić, że ten słaby i klekoczący diesel na tle ówczesnej konkurencji pod względem osiągów i kultury pracy wcale nie wypadał źle. Do prędkości mniej więcej 80 km/h – oczywiście po nabraniu wprawy i świadomości, że gaz trzeba wciskać mocno i nie ma co „klekota” oszczędzać – rozpędza się chętnie, a zdecydowanie opiera się dopiero wtedy, gdy przy 100-120 km/h chcemy wyprzedzić inne auto. Nawet po 25 latach zadbane i mądrze serwisowane W124 doskonale znosi trudy codziennej eksploatacji. Silnik 200D lubi dynamiczną (a raczej: stosunkowo dynamiczną) jazdę, pozostając przy tym niezachłanny na paliwo. Fabryczne deklaracje dotyczące spalania wersja 200D wypełnia bez problemu. Latem, przy niezbyt gęstym ruchu ulicznym, możliwe jest osiągnięcie spalania na poziomie 6,5 litra ON na setkę. Foto: Auto Świat Egzemplarz z 1991 roku ma jeszcze znaczek firmowy przymocowany do chromowanego grilla i pomarańczowe kierunkowskazy W trasie może być nieznacznie lepiej albo trochę gorzej – wszystko zależy od rozwijanej prędkości i skrzyni biegów. Wersje 4-biegowe są znacznie lepsze do miasta, a 5-biegowe – na trasę. Tak czy inaczej opcjonalny, powiększony do 90 l (seryjny ma 70 l), zbiornik paliwa wystarcza na przejechanie 1200-1500 km. Produkowany od 1985 roku model W124 jeszcze na początku lat 90. był wystarczająco nowoczesny, a niektóre z zastosowanych w nim rozwiązań technicznych na lata wyznaczyły standardy w motoryzacji. Weźmy choćby tylne, wielowahaczowe zawieszenie (tak naprawdę zaprojektowane do modelu 190, a potem wykorzystane także w W124 praktycznie bez zmian): zapewniało ono niezwykle komfortowe resorowanie, pewne prowadzenie i właściwie nie sprawiało problemów. Jednak o tym, że wśród limuzyn klasy średniej-wyższej Mercedes W124 stanowił klasę premium, świadczyło staranne wykończenie auta i zastosowanie w nim licznych, często niewidocznych na pierwszy rzut oka, a drogich w produkcji i na tamte czasy zaawansowanych technicznie rozwiązań. Foto: Auto Świat Drewno i niebieski kolor tapicerki jak w babcinym saloniku. Wnętrze (i deska rozdzielcza) mogły też być zielone, czerwone, czarne, popielate. W Mercedesie montowano np. układ podgrzewania płynu do spryskiwacza. Grzałka umieszczona w zbiorniczku nie była jednak podłączona do prądu, wykorzystywała ciepło z układu chłodzenia. Centralny zamek (opcja) był sterowany elektrycznie, ale napędzany pneumatycznie. Działa cichutko i jest zrobiony tak, że do dziś jego usterki są rzadkością. Hamulec pomocniczy – na wzór aut amerykańskich – uruchamia się nogą, a zwalnia dźwigienką znajdującą się z lewej strony deski rozdzielczej pod włącznikiem świateł. W układzie ogrzewania, by zimą nie trzeba było kręcić gałkami, zastosowano termostaty. Wnętrze seryjnie było wykończone drewnem i nie był to byle jaki plastik, ale gruba, gięta na gorąco sklejka pokryta prawdziwym fornirem i wieloma warstwami lakieru. W kokpicie W124 nie ma miejsca na zaślepki włączników urządzeń, które można było zamówić w opcji, dlatego też drewniane, w dużej mierze ręcznie robione wykończenia tunelu środkowego i głównej konsoli, w których obsadzano przyciski do sterowania wyposażeniem, występują w kilkudziesięciu (!) wersjach. Do niedawna można było powiedzieć, że ceny oryginalnych części do W124 są atrakcyjne, dziś jednak sklepy dilerskie wypada chwalić już tylko za dostępność najdrobniejszych nawet detali. Jeśli w katalogu występuje pojedyncza śrubka albo sprężynka, to nie ma sensu kombinować: idziesz do serwisu Mercedesa i kupujesz. Gorzej, że ceny poszybowały i np. oryginalny wydech to już luksus. Foto: Auto Świat Mercedes W124 z 4-cylindrowym silnikiem Diesla to auto znane z tego, że trudno je zajeździć i że oszczędnie posługuje się paliwem. W wersji z powiększonym zbiornikiem na jednym tankowaniu przejeżdża nawet 1500 km Tylko najbardziej zatwardziali fani Mercedesa W124 unikają tanich zamienników. 1200 zł za obicie tapicerskie siedziska? Drogo, ale jest! Żeby nie było wątpliwości: do W124 można kupić wszystko, co potrzebne do jazdy, za małe pieniądze, ale dobre i oryginalne rzeczy są drogie. Dlatego wciąż jeździ, nawet w charakterze taksówek, wiele W124. Coraz częściej spotyka się jednak oferty sprzedaży oryginalnych aut za niespotykane do niedawna ceny: 15-20 tys. zł za wersję 200D, mocniejsze odmiany kosztują 30-40 tys. zł i więcej. Być może to ostatnia chwila, by w miarę tanio kupić ładne W124. Zwróćcie jednak uwagę na korozję: samochody te rdzewieją w specyficzny sposób: z zewnątrz rdzy nie widać, ale wystarczy odchylić klapkę osłaniającą otwór na podnośnik, by zobaczyć próchno. Wystarczy otworzyć maskę, by ukazały się dziury w nadkolach na wylot. Inne wrażliwe miejsce to górne krawędzie ramek drzwi widoczne dopiero po odchyleniu uszczelek, elementy mocowania zawieszenia itp. Nawet ultramaratończyk kiedyś mówi: dość! /36 Mercedes W124 200D Auto Świat W 1991 roku Mercedes W124 z najsłabszym wysokoprężnym silnikiem – wersja 200D – kosztował 42 636 marek niemieckich i był najtańszą wersją limuzyny klasy średniej-wyższej z gwiazdą na masce. Za auto z 5-cylindrowym dieslem – 250D – trzeba było zapłacić o 4800 marek więcej. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Droższy od małego diesla był też najsłabszy, 118-konny, 2-litrowy benzyniak – kosztował ponad 45 tys. marek. Niemniej nawet nasz 200D nie był wówczas samochodem dla biednych. Po pierwsze, była to luksusowa limuzyna. Po drugie, do bazowej ceny nabywcy zawsze coś dopłacili, bo choć poziom podstawowego wyposażenia poprawiał się z każdym rokiem produkcji, a od 1987 roku seryjnie montowano już nawet ABS, to jednak wersja bazowa była – nawet w 1991 roku, z którego pochodzi nasz model – jak na dzisiejsze standardy, biedna. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Dopłaty wymagała skrzynia z 5. biegiem, tylne zagłówki, obrotomierz. Elektrycznie sterowany szyberdach, który na początku lat 90. był traktowany jako odpowiednik klimatyzacji, to już wydatek ponad 2100 DM. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat 2-litrowy diesel rozwija moc 75 KM, co przekłada się na maksymalną prędkość 160 km/h. Auto przyspiesza do setki w 18,5 sekundy. Złośliwi twierdzą, że podczas nabierania prędkości kierowca Mercedesa 200D ma ochotę wysiąść i go popchnąć. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Trzeba jednak być uczciwym i stwierdzić, że ten słaby i klekoczący diesel na tle ówczesnej konkurencji pod względem osiągów i kultury pracy wcale nie wypadał źle. Do prędkości mniej więcej 80 km/h – oczywiście po nabraniu wprawy i świadomości, że gaz trzeba wciskać mocno i nie ma co „klekota” oszczędzać – rozpędza się chętnie, a zdecydowanie opiera się dopiero wtedy, gdy przy 100-120 km/h chcemy wyprzedzić inne auto. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Nawet po 25 latach zadbane i mądrze serwisowane W124 doskonale znosi trudy codziennej eksploatacji. Silnik 200D lubi dynamiczną (a raczej: stosunkowo dynamiczną) jazdę, pozostając przy tym niezachłanny na paliwo. Fabryczne deklaracje dotyczące spalania wersja 200D wypełnia bez problemu. Latem, przy niezbyt gęstym ruchu ulicznym, możliwe jest osiągnięcie spalania na poziomie 6,5 litra ON na setkę. W trasie może być nieznacznie lepiej albo trochę gorzej – wszystko zależy od rozwijanej prędkości i skrzyni biegów. Wersje 4-biegowe są znacznie lepsze do miasta, a 5-biegowe – na trasę. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Tak czy inaczej opcjonalny, powiększony do 90 l (seryjny ma 70 l), zbiornik paliwa wystarcza na przejechanie 1200-1500 km. Produkowany od 1985 roku model W124 jeszcze na początku lat 90. był wystarczająco nowoczesny, a niektóre z zastosowanych w nim rozwiązań technicznych na lata wyznaczyły standardy w motoryzacji. Weźmy choćby tylne, wielowahaczowe zawieszenie (tak naprawdę zaprojektowane do modelu 190, a potem wykorzystane także w W124 praktycznie bez zmian): zapewniało ono niezwykle komfortowe resorowanie, pewne prowadzenie i właściwie nie sprawiało problemów. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Jednak o tym, że wśród limuzyn klasy średniej-wyższej Mercedes W124 stanowił klasę premium, świadczyło staranne wykończenie auta i zastosowanie w nim licznych, często niewidocznych na pierwszy rzut oka, a drogich w produkcji i na tamte czasy zaawansowanych technicznie rozwiązań. W Mercedesie montowano np. układ podgrzewania płynu do spryskiwacza. Grzałka umieszczona w zbiorniczku nie była jednak podłączona do prądu, wykorzystywała ciepło z układu chłodzenia. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Centralny zamek (opcja) był sterowany elektrycznie, ale napędzany pneumatycznie. Działa cichutko i jest zrobiony tak, że do dziś jego usterki są rzadkością. Hamulec pomocniczy – na wzór aut amerykańskich – uruchamia się nogą, a zwalnia dźwigienką znajdującą się z lewej strony deski rozdzielczej pod włącznikiem świateł. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat W układzie ogrzewania, by zimą nie trzeba było kręcić gałkami, zastosowano termostaty. Wnętrze seryjnie było wykończone drewnem i nie był to byle jaki plastik, ale gruba, gięta na gorąco sklejka pokryta prawdziwym fornirem i wieloma warstwami lakieru. W kokpicie W124 nie ma miejsca na zaślepki włączników urządzeń, które można było zamówić w opcji, dlatego też drewniane, w dużej mierze ręcznie robione wykończenia tunelu środkowego i głównej konsoli, w których obsadzano przyciski do sterowania wyposażeniem, występują w kilkudziesięciu (!) wersjach. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Do niedawna można było powiedzieć, że ceny oryginalnych części do W124 są atrakcyjne, dziś jednak sklepy dilerskie wypada chwalić już tylko za dostępność najdrobniejszych nawet detali. Jeśli w katalogu występuje pojedyncza śrubka albo sprężynka, to nie ma sensu kombinować: idziesz do serwisu Mercedesa i kupujesz. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Gorzej, że ceny poszybowały i np. oryginalny wydech to już luksus. Tylko najbardziej zatwardziali fani W124 unikają tanich zamienników. 1200 zł za obicie tapicerskie siedziska? Drogo, ale jest! Żeby nie było wątpliwości: do W124 można kupić wszystko, co potrzebne do jazdy, za małe pieniądze, ale dobre i oryginalne rzeczy są drogie. Dlatego wciąż jeździ, nawet w charakterze taksówek, wiele W124. Coraz częściej spotyka się jednak oferty sprzedaży oryginalnych aut za niespotykane do niedawna ceny: 15-20 tys. zł za wersję 200D, mocniejsze odmiany kosztują 30-40 tys. zł i więcej. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Być może to ostatnia chwila, by w miarę tanio kupić ładne W124. Zwróćcie jednak uwagę na korozję: samochody te rdzewieją w specyficzny sposób: z zewnątrz rdzy nie widać, ale wystarczy odchylić klapkę osłaniającą otwór na podnośnik, by zobaczyć próchno. Wystarczy otworzyć maskę, by ukazały się dziury w nadkolach na wylot. Inne wrażliwe miejsce to górne krawędzie ramek drzwi widoczne dopiero po odchyleniu uszczelek, elementy mocowania zawieszenia itp. Nawet ultramaratończyk kiedyś mówi: dość! /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Z pozycji kierowcy można złożyć tylne zagłówki (sterowane pneumatycznie), by poprawić widoczność przy parkowaniu. Postawić trzeba je ręcznie. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Drewno i niebieski kolor tapicerki jak w babcinym saloniku. Wnętrze (i deska rozdzielcza) mogły też być zielone, czerwone, czarne, popielate. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Pokrętła temperatury sterują elektrozaworami – jeden odpowiada za prawą strefę wnętrza, drugi za lewą. Jeśli ustawicie zimą np. 18 stopni, to do osiągnięcia tej wartości zawór pozostaje otwarty, a potem sam ustala optymalną pozycję. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Zaciągnięty nogą hamulec pomocniczy zwalnia się pociągnięciem uchwytu umieszczonego pod włącznikiem świateł. To rozwiązanie okazuje się bardzo wygodne. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat Seryjnym wyposażeniem Mercedesa W124 (choć nie na wszystkich rynkach) było ogrzewanie płynu do szyb znajdującego się w zbiorniczku. Mogły mu towarzyszyć elektrycznie podgrzewane dysze spryskiwacza. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat 4 cylindry, 75 KM. Po braku „garba” na deklu zaworów można rozpoznać bardziej dymiącą wersję bez zaworu EGR. /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat /36 Mercedes W124 200D Auto Świat
Klasyk idealny na co dzień? Mercedes E 250 T Diesel S124 obdarzony niestarzejącym się nadwoziem W124, to właśnie taki samochód. Perfekcyjne narzędzie do komfortowego przemieszczania się w stylu rodem z lat 90-tych. Niskie spalanie, gładkie brzmienie pięciocylindrowego silnika i przyjemność z wyważonej jazdy to zaledwie klika jego zalet. Okazy takie jak ten z ogłoszenia znaleźć będzie coraz ciężej, ponieważ śladów wieloletniej eksploatacji nie cofniemy, a utrzymanie auta w dobrej kondycji technicznej do tanich nie należy. Mercedes E 250 T Diesel S124 Rocznik: 1996 Przebieg: 321308 km Pojemność: 2497 cm³ Rodzaj paliwa: diesel Skrzynia biegów: automatyczna Moc: 113 KM Cena: 31900 PLN VIN: WDB1241861F343365 Wyposażenie: W pełni sprawny szyberdach otwierany elektrycznie, wszystkie szyby elektryczne, bardzo ładna tapicerka materiałowa, podłokietnik, kierownica skórzana, roleta bagażnika, poduszka powietrzna kierowcy i pasażera, ogrzewana tylna szyba, domykanie klapy bagażnika, hak (nie używany). MERCEDES-BENZ KLASA E, W124, 1996 ROK, kombi. Przedmiotem mojego ogłoszenia jest naprawdę piękny egzemplarz Mercedesa W124 z silnikiem 2,5 D (bez turbo), uchodzący za najbardziej pancerny i niezniszczalny. Auto doprowadziłem do obecnego stanu, bo chciałem go zostawić dla siebie, niestety plany się zmieniły. Samochód na tę chwilę nie wymaga wkładu finansowego – można się cieszyć bezawaryjną jazdą. Auto zarejestrowane w Polsce od marca 2014 roku – egzemplarz po pełnym serwisie w Broler Bosch Service, gotowy by cieszyć nowego nabywcę. Posiadam pełną dokumentację prac wykonanych przy aucie przeze mnie, włącznie z historią obsługi pojazdu, które zostały wykonane. Z zeszłego roku posiadam faktury na kwotę ponad 12000 PLN. Z większych tematów: został naprawiony i zakonserwowany szyberdach, wymiana poduszek stabilizatora, silenbtlocków wahaczy przód i tył, przegubu elastycznego wału, piaskowanie i malowanie elementów zawieszenia, wahacze i kołyska tylna, uszczelnienie i pełna regulacja skrzyni biegów, wymieniona chłodnica silnika (oczywiście Mercedes), wszystkie wkładki zamków zostały zregenerowane, gdyż stały dęba (otwieranie działało jedynie z pilota). Oczywiście instalacja domykania klapy również już działa. Pełen serwis filtrowo olejowy został wykonany przy przebiegu 320712 km. Dodatkowo we wrześniu, przy przebiegu 321164 km, wymieniłem wszystkie świece żarowe włącznie z uszczelkami kolektora, w specjalistycznym warsztacie z gwarancją. W lato zabezpieczyłem tylną klapę, która w rogu szyby miała pierwsze oznaki korozji, już nie ma po nich śladu. Posiadam dwa komplety kół (lato/zima), mimo, że w zimę ten samochód nie jeździ. Ma swoje miejsce w garażu. Przegląd techniczny przeszedł bez problemu, ważny do roku. Nowy akumulator Bosch, zakupiony Pełne ubezpieczenie do Zapraszam do kontaktu telefonicznego i na jazdę próbną. Przed przyjazdem proszę o kontakt, gdyż samochód mieszka w garażu, w okolicach Różana woj. mazowieckie. Jest możliwość obejrzenia w Warszawie, ale muszę go wcześniej przyprowadzić. Telefon: +48 501 019 377 Miejscowość: Warszawa / Różan Najciekawsze samochody klasyczne, youngtimery i przyszłe klasyki na sprzedaż.
Służył szoferom, taksówkarzom, biznesmenom, a także jako karetka czy wóz pogrzebowy. Był tuningowany przez Porsche, Brabusa i AMG. Produkowano go w Niemczech, Indiach i nawet montowano w Polsce, a zna go cały świat. Oto Mercedes-Benz W124 zwany popularnie 'baleronem’. Niewiele samochodów napisało w historii tak obszerny rozdział jak W124. Mnogość wersji silnikowych, nadwoziowych i wyposażenia jest tak ogromna, że trudno ją ogarnąć nawet znawcom marki. Przez 13 lat wyprodukowano 2,5 mln sztuk tych Mercedesów, z czego nieco ponad 2 mln w wersji sedan, 340 tys. kombi, 140 tys. coupe, 33 tys. kabrioletów, 2342 egzemplarze przedłużone o dodatkową parę drzwi (Lang; V124) oraz 6398 sztuk pod zabudowę specjalną. Montowano w nich silniki R4, R6, V8, a w pojedynczych przypadkach nawet V12 o pojemnościach od do litra. Przewieziono nimi miliony osób i tysiące ton dóbr tworząc legendę o niezawodności tego modelu. Jedno jest pewne: to ostatni taki Mercedes. Choć Gwiazdy po W124 nadal słynęły z prestiżu i luksusu, to zaczęły się pojawiać problemy z jakością blach i ogólną niezawodnością. Spytajcie taksówkarzy o najlepszego Merca – jest duża szansa, że wskaże właśnie W124. Bohaterem naszego testu jest egzemplarz o przeciętnej konfiguracji, ale w nadspodziewanie dobrym stanie zachowania. Będzie trudniej niż zwykle o obiektywizm, bo to mój własny Mercedes, kupiony we wrześniu zeszłego roku. Pod maską pracuje silnik benzynowy o pojemności litra sprzężony ze skrzynią automatyczną o czterech przełożeniach. Jest to chyba najpopularniejszy silnik benzynowy w W124, stanowiący kompromis pomiędzy słabym a jednostkami R6. Zjechał z taśmy montażowej w sierpniu 1988 roku, a więc jest to przedstawiciel pierwszej odsłony tzw. 'wąskiej listwy’. Zamówiono go w rodzimym mieście, Stuttgarcie, a z Niemiec trafił do Polski w 2004 r. Obecnie przebieg wynosi 215 500 km, a na wszystkich elementach nadwozia wciąż jest oryginalny lakier w odcieniu Blauschwarz (kod 199). Pierwszym właścicielem tego sedana był chyba jakiś audiofil, bo zamówił kasetowe radio Becker oraz gustowny schowek na kasety. Inne opcje to podłokietnik z tyłu, zagłówki składane pneumatycznie, czy mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu (ASD). Niestety były właściciel pożałował pieniędzy na elektryczne szyby czy klimatyzację, dlatego pozostaje tylko standardowy dla W124 elektryczny szyberdach. Prace nad designem W124 rozpoczęły się już w 1977 roku, czyli rok po debiucie W123, ale projekt tak naprawdę ruszył pełną parą po 1979 r, kiedy rozpoczęto produkcję W126. Wtedy wszystkie siły rzucono na powstające W124. Pod uwagę brano stworzenie nowoczesnego nadwozia typu liftback, ale ostatecznie padło na klasykę dla konserwatywnego klienta, czyli sedan, a w kolejnych latach kombi i coupe. Design nie obfituje w nadmiar ozdób; Bruno Sacco postawił na proste, ponadczasowe formy i klasyczne proporcje, wzbogacone o takie cechy charakterystyczne jak schodkowe tylne lampy w kształcie trapezu. W124 miał dwie modernizacje: w 1989 i 1993 roku. Pierwsza z nich to konwersja na 'szeroką listwę’ – bardziej cenioną wśród miłośników marki. W 1993 przemianowano W124 na pierwszą E-klasę, choć design nie zmienił się znacząco. Oba liftingi przyniosły jednak także negatywne zmiany. W pierwszym przypadku pogorszyła się jakość blach i zabezpieczeń antykorozyjnych, a przy drugim zaczęto stosować biodegradowalne izolacje przewodów, które po latach… cóż, biodegradują. Często prowadzi to do usterek instalacji elektrycznej. Mimo tych wad późniejsze roczniki cieszą się dużym wzięciem ze względu na więcej opcji wyposażenia i nowocześniejsze silniki – po 1993 roku z wtryskiem elektronicznym. Poprzednie jednostki z wtryskiem mechanicznym KE-Jetronic słabo współpracują z LPG, a regeneracja zepsutego wtrysku mechanicznego często przekracza wartość samochodu. Tym, co wyróżnia stare Mercedesy jest podejście projektantów do jakości. Samochody te były projektowane na lata, a każdy element miał być przede wszystkim trwały. Co więcej, inżynierowie doskonale zdawali sobie sprawę z trwałości poszczególnych części i ich możliwych usterek w przyszłości, więc projektowali je tak, aby naprawa była stosunkowo mało kłopotliwa. Dziś już się tak nie robi, producenci idą na łatwiznę montując podzespoły o określonej trwałości, które są niemożliwe do naprawy, a jedynie do wymiany. W przypadku W124 tą trwałość czuć w codziennym użytkowaniu. Każdy przycisk sprawia solidne wrażenie, klamki drzwi na pewno nie złamią się w ręce, a korek wlewu paliwa jest metalowy i odkręca się z przyjemnym oporem. Mimo lat wnętrze nie trzeszczy podczas jazdy, podobnie zawieszenie nie pracuje hałaśliwie. We wnętrzu nie ma tandety rodem z chińskich zabawek. Plastiki są porządnej jakości nawet jak na dzisiejsze standardy, a wstawki drewniane kiedyś rzeczywiście były pniem orzecha włoskiego. Akurat te panele mają niską trwałość, blakną i pękają od słońca, ale można je zregenerować u specjalisty. Podobnie nastawione na trwałość są silniki. Wtedy nie przejmowano się tym, że 3-litrowy diesel ma 113 KM. Dziś taka jednostka miałaby pewnie dwie turbiny i 300 KM. Takie niewysilone silniki znakomicie sprawdzały się na długich przebiegach, na słabej jakości paliwie i oleju. Nie było w nich też nic skomplikowanego – zero EGR, 'dwumasy’ czy delikatnych wtrysków common rail. Dzięki temu pół miliona kilometrów nie robi wrażenia na dieslach w W124. Eksploatacja modelu 230E jest bardzo podobna do eksploatacji dużo nowszych samochodów. Auto nie odstaje dynamiką, jest przestronne, ma duży bagażnik i w wielu przypadkach bogate, 'współczesne’ wyposażenie. Mimo zwalistego wyglądu nie waży dużo, bo 1350 kg. Na dodatek oferuje komfort jaki dziś można spotkać tylko w autach z zawieszeniem pneumatycznym. W124 wyposażono w wyrafinowane tylne zawiasy zaprojektowane do W201, ale były tak dobre, że trafiły także do W124 i potem W210. W efekcie auto sprawia wrażenie, jakby nierówności drogi go nie dotyczyły. Ma to swoją wadę w przypadku jazdy po zakrętach, gdzie można nieźle się rozbujać na boki. Kierownica w W124 jest zbyt duża, ale pasuje do sposobu prowadzenia: po prostu celujesz gwiazdą mniej więcej tam gdzie chcesz jechać. Precyzja prowadzenia? Zapomnij. Także w trasie W124 może dać się we znaki, bo ewidentnie brakuje kolejnych przełożeń w skrzyni. Czwórka zapina się przy około 45 km/h, a powyżej 120 we wnętrzu robi się już zwyczajnie głośno. Fabryczne nagłośnienie trzeszczy i nic nie można na to poradzić. Z silnikiem jest jeszcze jeden problem: spalanie. Wciąga około 10 litrów Pb95 na każde 100 km, a przy dynamicznej jeździe około 13 litrów. Na nic zdadzą się prośby i groźby; po prostu ten silnik taki jest. Oferuje zbyt mało w dziedzinie osiągów jak na te ilości paliwa. Ostatnią irytującą rzeczą są lusterka. Prawe jest wysokie, ale wąskie, a lewe szerokie, ale zbyt niskie, na dodatek sterowane ręcznie. Jest to najdziwniejsze zestawienie lusterek jakie spotkałem w samochodach. W ostatnich latach ceny W124 wystrzeliły w górę i nic nie wskazuje na to, by miały kiedykolwiek się zatrzymać. Można kupić zardzewiałego parcha za 3 tysiące, ale warte uwagi egzemplarze będą kosztować od 8-10 tys. Bardziej poszukiwane wersje, czyli np. coupe z silnikiem lub sedan/kombi z turbodieslem z końca produkcji w dobrym stanie kosztują po 20 tys, a sprowadzane z Japonii rodzynki nawet 40 tys i więcej. Najdroższe są kabriolety i sportowe, tuningowane przez Porsche modele 500E/E500. Jest to wersja o mocy 320 KM z pięciolitrowym V8 pod maską. Cena takiej sztuki? Około 100-120 tys. Jeśli masz ochotę kupić sobie W124, nie zwlekaj. Jest to jeszcze dobry moment na taki ruch, zanim przyjdą kolejne zwyżki cen. Model ten staje się już pełnoprawnym youngtimerem i prawdopodobnie ostatnim samochodem z czasów, gdy jakość była na pierwszym miejscu nie tylko w spocie reklamowym. tekst i zdjęcia: Bartłomiej Puchała Wygląd: (7 / 10) Wnętrze: (8 / 10) Silnik: (5 / 10) Skrzynia: (6 / 10) Przyspieszenie: (6 / 10) Jazda: (8 / 10) Zawieszenie: (8 / 10) Komfort: (9 / 10) Wyposażenie: (6 / 10) Cena/jakość: (9 / 10) Ogółem: (72/100) DSC 8975 W124 1 W124 2 W124 3 W124 4 W124 5 W124 6 W124 7 W124 8 W124 9 W124 10 W124 11 W124 12 W124 13 W124 14 W124 15 W124 16 W124 17 W124 18 W124 19 W124 20 DANE TECHNICZNE Silnik: R4, benzynowy, 2298 ccm Moc: 132 KM / 5100 obr/min Moment obr.: 198 Nm / 3500 obr/min Skrzynia biegów: automatyczna 4b Napęd: tylny Wymiary: 4740 / 1740 / 1431 mm Rozstaw osi: 2800 mm Poj. Bagażnika: 520 l Śr. zuż. Paliwa: 9,5 l/100 km 0-100 km/h: 11,1 s V maks: 195 km/h
mercedes w124 diesel spalanie